Zapamiętywanie danych liczbowych było dla mnie zmorą. Daty na historii, dane geograficzne (takie jak wymiary, odległości, wielkości produkcji) stanowiły prawdziwy problem – wyobrażanie cyfr nie zdałoby egzaminu. Jak się okazauje, także na to jest sposób.

Rozwiązanie jest banalne w swej prostocie. Należy sobie ustalić stały (ważne!) sposób kodowania liczb, zapamiętać go, a potem korzystać do woli. Nie będę się silić na wymyślanie czegoś oryginalnego. Przytoczę system za jedną z książek o zapamiętywaniu, którą kiedyś przeczytałem, i który teraz stosuję. pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS