Szybkie Czytanie

Relacja z udziału w kursie

Posty z tagiem tłumienie subwokalizacji

Po przerwie spowodowanej feriami odbyły się przedostatnie zajęcia. Dzisiaj nagrywaliśmy prezentacje. Atmosfera zabawowa nie sprzyjała porządnemu prezentowaniu materiału. Na następnych zajęciach będziemy je oglądać i analizować. Poza nimi był relaksik, trening skupienia, trening czytania z książką i kości.
Ostatnie zajęcia zaplanowaliśmy na 23 marca. Po to jest taka przerwa, żeby każdy z nas mógł sobie samodzielnie potrenować i, ewentualnie, nadrobić zaległości. A nuż jakiś przełom się wydarzy w ciągu tych trzech tygodni?
Przez ostatnie trzy tygodnie niewiele ćwiczyłem. Troszkę zdrowie nawalało, co nie sprzyjało treningowi. Może z 50% treningu podręcznikowego wykonałem. Ale przeczytałem wyuczonymi technikami 2 książki. I nie było źle. Chociaż nie do końca było to czytanie bez subwokalizacji – inaczej nic bym z nich nie pamiętał.
A tak przy okazji. Niniejszy blog powoli wchodzi w kolejne stadium swej egzystencji: dalszy, samodzielny trening.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Czytanie selektywne. Cóż to takiego? „Metoda” pojawiła się przy okazji stwierdzenia faktu, że nie muszę już subwokalizować. Jedyna przyczyna, dla której kultywuję ów nawyk jest fakt, że bez tego nic nie jestem w stanie powiedzieć, o czym czytałem. Czytanie selektywne to, podobno, kolejny krok na drodze do prawdziwego szybkiego czytania ze zrozumieniem. Do tego ćwiczenia należy wybrać książkę z prostym tekstem (ja wybrałem baśnie Andersena) i przyzwoitym rozmiarem czcionki. Większa czcionka ułatwia (podobno). pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Dzisiaj raport.

Tablice Schultza – ćwiczenie pamięci fotograficznej. Tak jak wcześniej napisałem, codziennie rano i wieczorem staram się ćwiczyć z tablicami pamięć fotograficzną. Po tygodniu muszę stwierdzić, że poziom zapamiętania jest niezmienny (czyli 4-5 kratek na 8). Czyli stypa. Wczoraj wieczorem dorobiłem sobie 48 kartoników z tablicami i ćwiczę dalej seriami po 12 rano i 12 wieczorem (mam już zestaw około 60-70).

Poszerzanie pola widzenia oraz ćwiczenie postrzegania (pamięci fotograficznej). Również wczoraj wyszukałem ciekawe teksty w internecie i wydrukowałem je sobie po odpowiednim sformatowaniu. Po co? Przy ostatnim wpisie z relacją zajęć napisałem o ćwiczeniu czytania kolumn w gazetach (jest to odmiana ćwiczenia z piramidami słów). Starałem się, ale więcej było uspokajania sumienia, że coś robię, niż rzeczywistego ćwiczenia. Kolumny w gazetach są zbyt szerokie, jak na moje obecne możliwości, i mają zbyt małą czcionkę. pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS