Szybkie Czytanie

Relacja z udziału w kursie

Posty z tagiem piramida słów

Obiecałem, że do tematu wrócę gdy zrozumię technikę wykonywania jednego ćwiczenia. Ale na początek małe przypomnienie, co z piramidą można robić.

Poszerzanie pola widzenia – patrząc się na wyznaczony, linią przerywaną, środek tekstu staram się przeczytać cały tekst.

Ćwiczenie pamięci fotograficznej – na ułamek sekundy odsłaniam i zasłaniam wiersz tekstu. No i, oczywiście, pamiętamy, co tam było napisane.

Ćwiczenie peryferyjnego pola widzenia (czyli poszerzanie pola widzenia) – wpatrując się w środek wiersza uświadomić sobie, jakie litery stoją na krańcu każdego wiersza. pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Zaraz się biorę do treningu. Piramidy słów ćwiczę mimo, że mi nie wychodzi. Bardziej odgaduję niewidziane słowa po dostrzeganym fragmencie, niż je widzę. Z tablicami Schultza też nie wychodzi tak dobrze jak bym chciał. W zależności od dnia zapamiętuję 5 – 6 pól (bez dopatrywania się logiki – a o to chodzi). Sumowanie kości, po wstępnym treningu (ćwiczenia z 10 kośćmi) wychodzą lepiej niż bez rozgrzewki. Jeszcze się nie zniechęcam mimo, że mnie choróbsko rozkłada. A na dworze biało… Mam nadzieję, że na Święta się to wszystko nie rozpłynie.

Czas na drugą turę opisów wzorców uczenia. pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Temat wpisu zapowiada się niezwykle górnolotnie. Musze przyznać, że przez dotychczasowy okres treningu priorytetem było dla mnie ćwiczenie z książką. Zestawy robiłem mniej więcej 2-3 razy w tygodniu, jak starczało siły, chęci i energii (materiał na 3 wymówki, żeby nie zrobić ćwiczeń). Zapewne przysłużył się do tego fakt, że jedno z ćwiczeń mi w ogóle nie wychodzi. Ale po ostatnich zajęciach i informacji, że należy próbować robić ćwiczenia, które nie wychodzą, uderzyłem się mocno w pierś i troszkę zmieniłem podejście. Zwłaszcza, że jeden zestaw robi się maksymalnie przez 10 minut.

Od dzisiaj ćwiczę, prócz czytania, po 2 zestawy dziennie. A jeśli nie będzie czasu, to koniecznie 1 zestaw muszę zrobić. Zaczynam od początku (mam już 15 zestawów) no i zaczynam ćwiczyć zestaw 3 i 4, jutro 4 i 5 (na zakładkę) itd… W skład takiego zestawu wchodzą tylko (!) trzy ćwiczenia: piramidy słów, tablice Schultza i jeszcze jedno. Wszystko służy poszerzaniu pola widzenia i ćwiczeniu pamięci fotograficznej. Do tego mam ambicję, w jak najkrótszym czasie, posiąść sztukę szybkiego rachowania 10 kości w trymiga.

Nie upieram się, żeby cały trening zrobić za jednym posiedzeniem. Nie mniej zamierzam wykonywać kompletny trening jednego dnia.

Zatem do walki!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS