Tytuł wielce szykiem przestawnym poczyniony. Ale dlatego, że dzisiejszy wpis będzie o wielu rzeczach.

„Czytanie” fotograficzne. Wraz z instruktarzem jak należy w ten sposób czytać dostaliśmy zestaw objawów prawidłowo wykonanego czytania fotograficznego (zmęczenie, lekki ból głowy, zmiana nastroju) wraz z opisem wyglądu tekstu (przestrzenne litery, świecenie wyrazów, pojawienie się dodatkowego grzbietu na czytanych stronach). Jak to wygląda u mnie? Po ponad dwutygodniowym ćwiczeniu czytania praktycznie nie mam problemu z utrzymaniem rozmydlonego wzroku. Odległości między wierszami są bardzo wyraźne. Wyrazy nie świecą, ale mam wrażenie, że wystają z kartki. Poza tym pojawił się dodatkowy grzbiet wzdłuż środka czytanych stron.
Zauważyłem, że patrząc nieostro na czytany tekst, zatem nie widząc wyraźnie poszczególnych liter, można ten tekst czytać. pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS