Szybkie Czytanie

Relacja z udziału w kursie

Posty z tagiem czytanie fotograficzne

Dzisiaj kończę temat wzorców uczenia. Poniżej opisy ostatnich dwóch.

A co do treningu, to tak. Ćwiczyłem. Włącznie z czytaniem „fotograficznym”. Metoda podobno idealna do wstępnego czytania podręczników, z którymi musimy się zapoznać, a ich tematyka nie do końca nam odpowiada. Podobno po wstępnym czytaniu fotograficznym, treść książki trafia nam do podświadomości, po czym przy normalnym czytaniu łatwiej jest, gdyż treść wydaje się być znajoma. Póki co, ja wybrałem pokaźne podręczniki do fizyki do liceum. Tylko po to, żeby się nauczyć czytać fotograficznie. Potem będę eksperymentować. pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Dzisiaj obiecany pomiar prędkości czytania. Wyszło mi 362 słowa/minuta, a test zrozumienia tekstu zrobiłem na 90%. Do tego natychmiastowo sumuję 7 kostek (czasem 8). Na zajęciach mówiliśmy o „czytaniu” fotograficznym (bardziej przeglądaniu) i technice słów zastępczych. Następne zajęcia będą dopiero 5 stycznia. Więc będzie mnóstwo czasu na ćwiczenie i nadrobienie zaległości. Przy okazji nauki czytania fotograficznego w końcu dowiedziałem się o co chodzi w ćwiczeniu z piramidami, o czym napiszę na dniach.

Kilka moich subiektywnych odczuć odnośnie mojego przyspieszenia w czytaniu. Sama Pani prowadząca przyznała, że o szybkim czytaniu można mówić dopiero w momencie uzyskiwania prędkości powyżej 400 słów/minuta. Co do samego czytania. Czytaliśmy ze wskaźnikiem. Starałem się czytać szybko. Pomimo tego w myślach powtarzałem co czytałem. Na jedno pytanie nie odpowiedziałem, bo po prostu nie zanotowałem w pamięci danego fragmentu. pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS