Szybkie Czytanie

Relacja z udziału w kursie

Posty z tagiem czytanie fotograficzne

Tytuł wielce szykiem przestawnym poczyniony. Ale dlatego, że dzisiejszy wpis będzie o wielu rzeczach.

„Czytanie” fotograficzne. Wraz z instruktarzem jak należy w ten sposób czytać dostaliśmy zestaw objawów prawidłowo wykonanego czytania fotograficznego (zmęczenie, lekki ból głowy, zmiana nastroju) wraz z opisem wyglądu tekstu (przestrzenne litery, świecenie wyrazów, pojawienie się dodatkowego grzbietu na czytanych stronach). Jak to wygląda u mnie? Po ponad dwutygodniowym ćwiczeniu czytania praktycznie nie mam problemu z utrzymaniem rozmydlonego wzroku. Odległości między wierszami są bardzo wyraźne. Wyrazy nie świecą, ale mam wrażenie, że wystają z kartki. Poza tym pojawił się dodatkowy grzbiet wzdłuż środka czytanych stron.
Zauważyłem, że patrząc nieostro na czytany tekst, zatem nie widząc wyraźnie poszczególnych liter, można ten tekst czytać. pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Przypominając. Jeśli przeglądamy czytając fotograficznie nowy i nieznany wcześniej materiał (przed testem) – wówczas trafia on do naszej podświadomości i możemy liczyć na większe szczęście przy strzelaniu na teście. Jeśli przeglądamy tak książkę, którą dopiero będziemy czytać – wówczas do podświadomości trafia ogólne pojęcie o jej zawartości. W trakcie czytania jej treść powinna się kojarzyć, że skądś to znamy, a więc zrozumienie i zapamiętanie w świadomości będzie dużo łatwiejsze. Przynajmniej tak twierdzą twórcy metody.

Samo czytanie (przeglądanie) fotograficzne polega na tym, że rozmiękczonym wzrokiem wpatrujemy się w środek dwóch stron. Przy prawidłowym patrzeniu widać w bocznym polu widzenia wyróżniające się rogi kartek, odstępy między wyrazami robią się wyraźniejsze. Literatura fachowa mówi o wrażeniu świecenia wyrazów. Gdy tylko uzyska się taki obraz czytanej strony, przewracam kartkę. I tak do końca. Książka podświadomie, podobno, znajduje się w głowie. pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Czytanie fotograficzne to metoda „szybkiego czytania”. Według mnie bardziej przeglądania niż chociażby pobieżnego czytania. Podobno idealna w kilku sytuacjach.

1. Można ją wykorzystać do „nauki” do egzaminu, w awaryjnej sytuacji. Nie daje to 100% szansy na zaliczenie, ale podobno znacznie obniża 100% prawdopodobieństwo oblania egzaminu. No i dotyczy tylko egzaminów w formie testu wyboru. Po takim „przygotowaniu” po zobaczeniu pytań powinno się coś kojarzyć. Cudzysłowy zastosowane celowo, bo wiedza przyswojona w ten sposób wymaga jeszcze przeniesienia do świadomości. Inaczej jest zupełnie nieprzydatna (poza testami wyboru). Ale ja w to nie wierzę :) pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS