Szybkie Czytanie

Relacja z udziału w kursie

Posty z tagiem ćwiczenie z kośćmi

Temat wpisu zapowiada się niezwykle górnolotnie. Musze przyznać, że przez dotychczasowy okres treningu priorytetem było dla mnie ćwiczenie z książką. Zestawy robiłem mniej więcej 2-3 razy w tygodniu, jak starczało siły, chęci i energii (materiał na 3 wymówki, żeby nie zrobić ćwiczeń). Zapewne przysłużył się do tego fakt, że jedno z ćwiczeń mi w ogóle nie wychodzi. Ale po ostatnich zajęciach i informacji, że należy próbować robić ćwiczenia, które nie wychodzą, uderzyłem się mocno w pierś i troszkę zmieniłem podejście. Zwłaszcza, że jeden zestaw robi się maksymalnie przez 10 minut.

Od dzisiaj ćwiczę, prócz czytania, po 2 zestawy dziennie. A jeśli nie będzie czasu, to koniecznie 1 zestaw muszę zrobić. Zaczynam od początku (mam już 15 zestawów) no i zaczynam ćwiczyć zestaw 3 i 4, jutro 4 i 5 (na zakładkę) itd… W skład takiego zestawu wchodzą tylko (!) trzy ćwiczenia: piramidy słów, tablice Schultza i jeszcze jedno. Wszystko służy poszerzaniu pola widzenia i ćwiczeniu pamięci fotograficznej. Do tego mam ambicję, w jak najkrótszym czasie, posiąść sztukę szybkiego rachowania 10 kości w trymiga.

Nie upieram się, żeby cały trening zrobić za jednym posiedzeniem. Nie mniej zamierzam wykonywać kompletny trening jednego dnia.

Zatem do walki!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Jestem świeżo po kolejnych zajęciach. Z racji ataku zimy (przysypało zamrożoną ciapę z ostatnich opadów), zaczęły się z lekkim poślizgiem i nie mierzyliśmy prędkości czytania. Dzisiaj na zajęciach w ramach „rozgrzewki” ćwiczyliśmy koncentrację, rozgrzewaliśmy oczy, bawiliśmy się kostkami, robiliśmy zestaw ćwiczeń, a potem zajmowaliśmy się wzorcami myślowymi. Każdy wypełnił ankietę, na podstawie, której wyszło w jaki sposób najlepiej się nam uczyć. Na koniec ćwiczyliśmy czytanie.

W międzyczasie wyjaśniła się (i się nie wyjaśniła) sprawa z moimi piramidami słów (jedno ćwiczenie z nimi nie bardzo mi wychodzi). Sprawa przedstawia się w ten sposób, że nie wszystkie ćwiczenia muszą wychodzić. Jeśli nie wychodzi – trudno się mówi, ale nie należy zaprzestawać w ich wykonywaniu. Z pozoru bezowocne ćwiczenie powinno w końcu się udać. Mam nadzieję, że to prawda. Generalnie sprawa wygląda tak, że każdemu udaje się lepiej inne ćwiczenie – zależy to właśnie od wzorca myślowego.

pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Porcja kolejnych ćwiczeń z kośćmi. Jak w poprzednim zestawie, do poniższych ćwiczeń potrzeba, zasadniczo, 10 kości.

Ćwiczenie 3 i 4. Tutaj przydałaby się jeszcze jedna kostka. Ale z braku surowców można wziąć ćwiczyć przy układzie 1 + 9. Większą grupę kości rzucamy jak we wcześniejszych ćwiczeniach, odsłaniamy na ułamek sekundy. Pozostałą, jedną kostką rzucamy. I zadaniem jest odpowiedzieć ile kości spośród zasłoniętej grupy ma tą samą ilość wyrzuconych oczek, co ta jedna, przed chwilą rzucona. Drugi wariant tego ćwiczenia zakłada najpierw wybór ilości oczek, które będą nas interesować. Przed spojrzeniem na grupę kości wiemy już, na czym się skupić.

Ćwiczenie 5. Bierzemy 1 kostkę do ręki, kładziemy na stole przykrytą ręką. Na ułamek sekundy odsłaniamy i zasłaniamy – i już wiadomo (bez liczenia kropek) ile zostało wylosowane na kostce. Ważne jest to, żeby nie liczyć kropek – po prostu widzisz i wiesz, ile się wyrzuciło. pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS