Kurs się skończył, z treningu nikt nie rozlicza. Czas samemu zabrać się do roboty. Na dobry początek, troszkę zreorganizowałem treść na blogu. Pojawił się dział Kurs Szybkiego Czytania zawierający wszystkie wpisy traktujące o kursie, w którym brałem udział.

Przez ostatnie trzy tygodnie nie robiłem żadnego treningu. Wszystko poszło w odstawkę. Jedynie praktykuję rekreacyjne czytanie książek ze wskaźnikiem i narzuceniem sobie tempa. W tej chwili planuję w tygodniu przeprowadzić jeden-dwa pełne treningi 45-60 minutowe. Czyli rozgrzewka + kartkowanie. W pozostałe dni mam zamiar czytać szybkimi metodami krótkie artykuły popularnonaukowe i rysować do nich mapy myśli (to ostatnie dla sprawdzenia ilości zapamiętanych informacji). Do tego będę ćwiczyć szybkość postrzegania i starać się w jeszcze większym stopniu eliminować subwokalizację.

Ciekawe, kiedy dojdę do prędkości liczonych 4-cyfrowymi wartościami i zadowalającym stopniem zrozumienia oraz zapamiętania tekstu.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Podobne wpisy:

  • Brak podobnych wpisów