Hej!

Niniejsza strona wisi w sieci już prawie rok. Pierwotnym zamiarem był opis mojego udział w kursie szybkiego czytania. Ostatnio jest to modne i, nie ukrywajmy, dość kosztowne. Jako, że chciałem nauczyć się szybkiego czytania od bardzo dawna, a samemu zabrać się za to nie potrafiłem, w związku z tym szarpnąłem się na taki kurs. Na blogu relacjonowałem, co się dzieje na takim kursie i jakie były moje postępy. Przy okazji będzie wiadomo, czy taki kurs rzeczywiście coś działa. Niniejsza strona prowadzona w formie bloga miała także podziałać na mnie motywująco. Pierwszy wpis zapoczątkowujący relację w kursie znajduje się tutaj. Co ciekawe, w trakcie kursu okazało się, że nie skupia on swojego programu tylko i wyłącznie na samym czytaniu. Na kursie uczyliśmy się też uczyć. Rzecz wymagana w każdej szkole, ale nigdy nie nauczana. Znalazłem gdzieś jakieś oszołomskie teksty w internecie porównujące takie kursy do sekciarstwa i temu podobnych. O ile mogę być dla Was wiarygodny, na zajęciach nie było niczego nadprzyrodzonego i nie wiadomo jak uduchowionego (może poza muzyką Mozarta). W ogóle nie ma tam praktycznie mowy o jakiejkolwiek pseudoreligijnej filozofii. Zresztą przeczytajcie sami o tym, co opisałem. Wyrobicie sobie Swoje zdanie.

Po zakończeniu kursu blog wszedł w kolejną fazę swej egzystencji. Planuję wrzucać tutaj ciekawe rzeczy dotyczące usprawniania zapamiętywania i nauki. Zatem będzie co czytać, komentować i samodzielnie próbować. Jeśli macie jakieś pytania, życzenia – piszcie je w komentarzach, mailach. Macie jakieś materiały, którymi byłoby warto się podzielić i opublikować tutaj – piszcie na maila: szybkoczytam.pl@gmail.com.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Podobne wpisy:

  • Brak podobnych wpisów