witaj,

podoba mi się twoj blog. Zakładam że masz troche wiedzy i doświadczenia, aby odpowiedzieć mi na pytanie. Słyszałeś kiedyś o takim czymś że patrzysz na kartkę ogólnie a potem wszystko to odtwarzasz w głowie? Jestem na prawie i chciałbym się uczyć szybciej. Nie jest to belesrystyka tylko rycie np Skład sądu najwyższego itp. Tego sie nie opowiada tylko powtarza aby powtórzyć bez pomyłki. Masz jakieś techniki na takie coś? Pamięć foto – proste wskazówki aby przynajmniej troche podziałało. hmm?
Pozdro,
LUK

Hej,
słyszałem, że coś takiego istnieje, ale nie widziałem tego na żywo.

Otóż moja wychowawczyni z podstawówki opowiadała o koleżance, która miała właśnie „pamięć fotograficzną”. Polegało to na tym, że dziewczyna patrzyła się na kartkę, a w szkole w trakcie odpowiedzi mówiła słowo w słowo to, co było na kartce napisane. Ale żeby cokolwiek z tak zapamiętaną wiedzą zrobić (jakoś to przetworzyć, powiedzieć własnymi słowami lub wyciągnąć jakieś wnioski) – nie potrafiła.

Moim zdaniem podstawą, by zabrać się w ogóle za zapamiętywanie fotograficzne, jest maksymalne poszerzenie pola widzenia. Jeśli masz wąskie pole widzenia, wówczas wąski będzie „zakres fotografowania”. Tego nie zrobisz w trymiga. Jeśli już poszerzysz pole widzenia, wówczas ćwiczysz z tablicami Schultza – rzut oka i odtworzenie na kartce obok. Najpierw zaczynasz od rozmiaru 3×3, potem podnosisz poprzeczkę.

Według mnie, ciężko pamięcią fotograficzną zapamiętywać strony tekstu, zazwyczaj zapisanego drobnym drukiem. Lepiej do tego nadają się mapy myśli. Na blogu o tym chyba jeszcze nic nie ma z tej racji, że trzeba ręcznie materiały przygotować. Do zapamiętywania polecam opisywane przez mnie łańcuchowe metody zapamiętywania.

Jak widzisz, na szybkiego niestety się nie da. Połączenia między neuronami muszą powstać. Nie jest to kwestia pstryknięcia palcami, ale wyćwiczenia organizmu.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Podobne wpisy: