Dzisiaj opiszę kolejną sztuczkę pomagającą w zapamiętywaniu na dość egzotycznym przykładzie – japońskich literach. Jako małe wprowadzenie napiszę, że pismo japońskie składa się ze znaków kanji, czyli symboli oznaczających konkretne pojęcia, oraz dwóch systemów pisma sylabicznego: hiragany i katakany. Podam przepis na zapamiętanie symbolu hiragany odpowiadającego samogłosce a. Japoński krzaczor oznaczający „a” wygląda następująco:

Pierwszym etapem na drodze do sukcesu jest dogłębna analiza znaku. W wyniku analizy należy rozłożyć powyższy obcy symbol na jakieś znane nam obrazy. Zatem do dzieła! Poniżej przedstawiam wyniki „analizy”:

W omawianym symbolu można byłoby dostrzec literę t z pętelką. Jako skojarzenie banalne, nudne i niekreatywne odrzucamy je zanim się ono zrodzi w naszych głowach i kojarzymy z żurawiem oraz wielką rybą( z fantazyjnym ogonem) wbitą w jego podstawę. Literę „a” (znaczenie) można skojarzyć się z alleluja (śpiewanym w kościele, albo brawurowo wykonanym fragmentem z „Mesjasza” Haendla) lub odpowiednią zakładką alfabetyczną i układamy historyjkę. Politycznie można, zamiast żurawia, skojarzyć sobie z krzyżem… Dowolność wyboru obrazków zawsze istnieje. Jedyne, co pozostaje to dodanie akcji, doznań zmysłowych (zapachów, dźwięków) i zapamiętanie. To by było tyle.

W sytuacji, gdyby była potrzeba nauczenia się całego alfabetu, zauważycie w nim pewne powtarzalne elementy konstrukcyjne poszczególnych znaków. Osobiście zalecałbym, w miarę możliwości, wybieranie jak najróżniejszych obrazów zastępujących ten sam element w różnych znakach. Żeby się nie pomerdało. Albo tworzenie bardzo różnych i wyrazistych historyjek.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Podobne wpisy: