Tachistoskop to urządzenie pozwalające na ćwiczenie szybkości postrzegania (i pośrednio pamięci fotograficznej). Działa w ten sposób, że migawkowo wyświetla wyrazy, obrazki, liczby… W czasach II wojny światowej wykorzystywano te urządzenia do nauki szybkiego rozpoznawania sylwetek samolotów.

Obecnie nie trzeba kupować tego specjalistycznego urządzenia. Istnieją programy komputerowe symulujące działanie tachistoskopu. Na pewno stanowią one część komputerowych kursów do czytania, które trochę kosztują. Czy istnieje jakiś domowy sposób na wykonywanie takich ćwiczeń? Istnieje. I do tego banalny i niedrogi. Jedyne co, to trzeba poświęcić kilka minut na pewne przygotowania.

W internecie należy znaleźć jakiś dłuższy, prosty tekst. Kopiujemy go i wklejamy do Worda lub Writera OpenOffice’a. Tekst justujemy i układamy go w kolumny o maksymalnej szerokości, która nie sprawia nam problemów przy czytaniu piramid słów. Dodatkowo wielkość czcionki polecam ustawić na 10 oraz odległość między liniami na 1,5 lub 2. Po wydrukowaniu należy narysować pionową kreskę przebiegającą przez środek każdej kolumny. A jak ćwiczymy? Wiersz zasłaniamy kartką, przygotowujemy wzrok skupiając go na środku zasłoniętego wiersza. Następnie odsłaniamy i zasłaniamy wiersz, po czym uświadamiamy sobie, co tam było napisane. Początkowo odsłanianie i zasłanianie wykonujemy w spokojnym tempie, stopniowo zmniejszając czas odsłonięcia tekstu.

Postaram się zamieścić sformatowane teksty gotowe do druku.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Podobne wpisy: