Na ostatnich zajęciach żonglowaliśmy. Co ma żonglowanie do uczenia się? Otóż ta zabawa pobudza umysł do sprawniejszego działania. Według tekstu o żonglowaniu, który dostaliśmy, Amerykanie (bo któżby inny) przeprowadzili badania na dwóch grupach dzieci, z których w jednej nauczono i codziennie ćwiczono właśnie żonglowanie. W grupie żonglującej stwierdzono dużo lepsze efekty w nauczaniu, niż w grupie kontrolnej.

Według feng shui ważną rolę odgrywają też kolory piłeczek. Żonglowanie zielonymi wpływa pozytywnie na zdrowie i bogactwo (duchowe i finansowe). Żółty kolor wpływa pozytywnie na naukę oraz związki, czerwona – sukces i sława, niebieska – kariera zawodowa. Jedyne co, to trzeba żonglować. Najlepiej czterema piłeczkami – każda w innym kolorze (w ten sposób zadba się o każdy aspekt życia).

No i na ostatnich zajęciach zaczęliśmy się uczyć żonglować piłeczkami pseudotenisowymi. Najlepsze są tzw. „zośki” – po upadku na ziemię nie będzie trzeba z nimi ganiać.

Tak poza tym, to żonglując można się poczuć, przynajmniej w tym zakresie, jak amerykańska kadra menadżerska (ślicznie to słowo wygląda w polskiej wersji). Więc może warto…

Jako, że kryzys przechodziłem – dałem sobie spokój z treningiem. Od jutra wracam do regularnego ćwiczenia.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Podobne wpisy: