Każdy zestaw ćwiczeń, jaki otrzymałem na kursie, kończy się tzw. “mentalnym treningiem aktywizującym”. Po zgłębieniu tematu w literaturze fachowej dowiedziałem się, że mentalny trening aktywizacyjny to forma rozgrzewki dla umysłu. Dobrze go też wykonywać w momencie, gdy siedzisz w tramwaju gapiąc się w okolicę, mieląc w myślach po raz kolejny jakieś zdarzenie lub innej, równie bezproduktywnej sytuacji (np. podczas nudnego przedstawienia albo imprezy). Co nam daje takie ćwiczenie? Robione na początku pracy, rozgrzewa zwoje mózgowe. Wykonując je w wolnej chwili zużywam konstruktywnie swoją moc przeliczeniową na poprawę funkcjonowania naszej głowy. Dodatkowe utrudnienie (ćwiczenia robi się bez kartki) wymaga wzmożonej koncentracji i dodatkowo wpływa na poprawę pamięci. Jakie zadania powierzyć naszemu umysłowi, żeby przeprowadzić mu mentalny trening aktywizujący?

1. Wybieramy jakieś dość długie i skomplikowane słowo (np. etnolingwistyka) i bez pomocy kartki układamy jak najwięcej słów z liter zawartych w tym wyrazie (jest jedno e, więc wyraz może zawierać jedno e, są dwa i, wyraz może zawierać dwa i). Wszystko przeprowadzamy w głowie.

2. Wybieramy dwie liczby, niepodzielne przez siebie i obliczamy wynik dzielenia. Na początku niech będą to jednocyfrowe. Całość operacji przeprowadzamy do znudzenia, zakończenia działania ale w pamięci. Nic nie zapisujemy! Z nabywaniem wprawy zwiększamy ilość cyfr w wybranych liczbach.

3. Wybieramy sobie literę (sylabę) i wymyślamy jak najwięcej słów od niej się zaczynających. Dla utrudnienia można wprowadzić jakieś ograniczenie. Np. wyrazy mają być 5-literowe itp…

Jak się uzbierają jakieś inne ćwiczenia to dam znać.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Podobne wpisy: