Święta minęły. Przyznam, że w wigilię jak i pierwszy dzień świąt nie ćwiczyłem. Dzisiaj trening mam rozłożony na dwa podejścia: 2 zestawy ćwiczeń + kości, a nieco później czytania.

Czas na podsumowanie, bo kurs już za półmetkiem (6 zajęć z zaplanowanych 12 już się odbyło).

Prędkość czytania skoczyła mi z 263 do 362 słów na minutę. Co prawda o szybkim czytaniu mówi się dopiero przy osiąganiu prędkości powyżej 400 słów na minutę. Nie mniej zwiększyłem prędkość czytania o około 35%.

Ćwiczenia z kośćmi do gry. Ćwiczenie nr 5 z początkowych 5 kości sumowanych w trymiga, w tej chwili wychodzi mi ładnie z 8 sztukami. Mam nadzieję, że do następnych zajęć sztuczka uda mi się z 10 kośćmi.

Szerokość pola widzenia. Postęp widzę po samych piramidach słów. Na początku w ogóle ćwiczenie z nimi mi nie wychodziło. W tej chwili wydaje mi się, że będę w stanie zrobić wszystkie zestawy, jakimi dysponuję. Zaczynałem od piramid, o szerokości podstawy 3,5 cm. Obecnie robię zestawy z piramidą o szerokości 7,5 cm. Czyli prawie 2 razy większą.

Tablice Schultza/Schultego. Mam zestawy z tablicami 5×5 pól. Jak na razie ćwiczenie na poszerzanie pola widzenia z nimi wychodzi bardzo mozolnie. Podobnie jak z zapamiętywaniem fotograficznym tablic 3×3.

Subwokalizacja. Mozolnie, ale jakoś postępuje jej tłumienie. Jutro gigantyczny wpis o tym (na prośbę Czytelnika).

Konkluzja, jaka mi się nasuwa, jest taka, że kurs „coś” dał. Chociażby szybciej czytam. Od „poświąt” zaczynam też stosować techniki zapamiętywania na materiale szkolnym (chodzę na kurs języka niemieckiego), a nie, jak dotychczas, treningowym. Podzielę się spostrzeżeniami odnośnie stosowania i wydajności.

http://szybko-czytam.pl
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Podobne wpisy: