Ćwiczę sumiennie, czyli regularnie i poświęcając wystarczającą ilość czasu. Czas na zdradzenie sekretu czytania s-zygzakiem.

Nowy rodzaj czytania polega na czytaniu książki, kreśląc na niej wskaźnikiem odwróconą literę S na każdej stronie z tekstem. Początkowa prędkość ma umożliwić uświadomienie sobie tego, co się znajduje w pobliżu wskaźnika. Poza uświadamianiem sobie, zajmujemy się tłumieniem subwokalizacji (zawsze przy treningu czytania). W moim wykonaniu tego ćwiczenia literka S zatraca swój kształt na rzecz Z. O ile ruch prawie poziomy (górna i dolna kreska) wykonuję stosunkowo szybko (bo mi się zaczyna czytać w myślach), to ruch skośny wykonuję dużo wolniej – przeskakujące linie tekstu szybko się zamazują. Stopniowo staramy się zwiększać prędkość „esowania”. Ćwiczenie wykonujemy w normalnej pozycji książki, oraz „do góry nogami”.

Od ostatnich zajęć wszystkie trzy ćwiczenia czytania wykonujemy po 10 minut, z czego 4 minuty w pozycji normalnej, a 6 minut – odwróconej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Podobne wpisy: