Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to właśnie ruszam ze stacji Szczecin Główny do Krakowa. Wczoraj nie ćwiczyłem. Dzisiaj będę ćwiczyć w pociągu pełny (!) zestaw + czytanie książki. Mam nadzieję, że okoliczności będą sprzyjające. Niestety, przez wyjazd przepadną mi zajęcia, ale będę się dowiadywać, co było. W tym poście objaśnię poznaną technikę zakładek w ogóle, a w szczególności zakładek na ciele.

Zakładki to rodzaj „wieszaków”, do których podczepić można w każdym momencie jakieś informacje, jakie chcemy zapamiętać. W przypadku techniki zakładek na ciele wybieramy, jako wieszaki, własne części ciała. Kolejno, idąc od czubka głowy: włosy, ucho lewe i prawe, kark, oko lewe i prawe, nos, usta, broda – w ten sposób na samej głowie możemy „przylepić” w tej chwili 9 informacji. W razie czego na samej głowie można jeszcze znaleźć: 2 policzki, 2 powieki, 2 brwi – mamy już 15 miejsc. Dokładamy język, dolne i górne zęby – kolejne 3 miejsca. A przecież pozostał nam cały tułów, ręce i nogi! Zależnie od ilości informacji do zapamiętania dzielimy ciało mniej lub bardziej szczegółowo i zaczynamy wiązać je z poszczególnymi zakładkami.

Banalny przykład dla listy 4 przedmiotów do zapamiętania: nóż, koperta, kserokopiarka i kot. Potrzebne są 4 wieszaki. Wezmę kolejno: głowę, brzuch, rękę i nogi. Teraz należy w wyobraźni połączyć za pomocą skojarzeń pary: nóż-głowa, brzuch-koperta, ręka-kserokopiarka, nogi-kot. Skojarzenia nie mogą być banalne i nudne. Powinny się wiązać z akcją, budzić jakieś emocje. W wyobrażeniu powinien występować dźwięk, zapach i kolor. Wyobrażenie powinno angażować wszystkie zmysły. Czas na wyobrażenie pierwszej pary: nóż-głowa. Oczywiście, można wbić w głowę nóż – dla mnie zbyt banalne. Proponowałbym coś takiego: z nosa wyrasta mi gigantyczny i długi nóż. Wyobrażam sobie zapach metalu i dźwięk jaki może towarzyszyć wysuwaniu noża (taki, jak przy wyciąganiu miecza z pochwy – mi ciarki przeszły po plecach). Obracam się i wszystko dookoła ścinam do wysokości własnego nosonoża. Para 2: ubieram się w wielką kopertę – ma dziurki na nogi, ręce i głowę. Koperta szeleści przy zakładaniu, miejscami się gniecie. Wreszcie zaklejam ją na sobie. Nagle okazuje się, że bierze mnie gigantyczna i niemiła pani na poczcie i mnie ostemplowuje jak list (słyszę odgłos stemplowania). Na dodatek krzyczy na mnie oburzona, że list wymiętolony (widzę jej wzburzenie). Pozostałe pary: ręka-kserokopiarka oraz nogi-kot pozostawiam waszej inwencji twórczej.

Nasuwa się pytanie, po co tak komplikować zapamiętywanie? W sytuacji, gdy trzeba zapamiętać 4 rzeczy – klasyczna metoda zapamiętania powinna wystarczyć. Ale w sytuacji, gdy do zapamiętania jest 40 rzeczy (pojęć) – wówczas klasyczne metody mogą zadaniu już nie sprostać tak efektywnie. W ramach ćwiczenia zrób listę 40 dowolnych przedmiotów (na papierze) i połącz je z odpowiednimi zakładkami ale przy pomocy solidnych skojarzeń (kolor, zapach, dźwięk, akcja i emocje). Dobra, dla 20 przedmiotów starczy.

Po stworzeniu odpowiednich połączeń w wyobraźni sprawdź, czy zapamiętałeś owe przedmioty. Po upływie doby/dwóch spróbuj sobie przypomnieć całą listę i sprawdź, ile rzeczy się nie zgadza. Te skojarzenia, za pomocą których nie zapamiętałeś dopracuj. Odczekaj tydzień i sprawdź potem, ile rzeczy pamiętasz (bez przypominania w międzyczasie).

Na początku tworzenie skojarzeń będzie zabierało więcej czasu, bo nie będą się Tobie podobać, będą zbyt banalne. Ale z czasem będziesz tworzyć coraz bardziej absurdalne, a więc i łatwiejsze do zapamiętania, historie.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Podobne wpisy: