Szybkie Czytanie

Relacja z udziału w kursie

Browsing Posts in Mnemotechniki

Rymowanki liczbowe

Brak komentarzy

Metoda rymowanek liczbowych to kolejny sposób na kodowanie cyfr oraz stworzenie zakładek. Baza systemu opiera się na podobieństwie fonetycznym zamienników do brzmienia nazw cyfr. Czyli wybieramy wyrazy rymujące się z daną cyfrą:

  • zero – Neron
  • jeden – Eden, albo raz – czas
  • dwa – drwa
  • trzy – wszy
  • cztery – sery
  • pięć – chęć
  • sześć – jeść
  • siedem – błędem
  • osiem – w nosie
  • dziewięć – dziobnięć

Przydatność tego systemu, z mojej perspektywy, jest raczej niewielka. Trochę się głowiłem szukając rymów do powyższego zestawienia. Nie wyobrażam sobie stosowania tej metody do kodowania dłuższych liczb do zapamiętania (trzeba znaleść dużo rymów). Ale jako szybki sposób na kolejne 10 zakładek może się przydać. Wadą systemu jest potencjalnie dużo rzeczowników abstrakcyjnych, na które można się tutaj natknąć.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

witaj,

podoba mi się twoj blog. Zakładam że masz troche wiedzy i doświadczenia, aby odpowiedzieć mi na pytanie. Słyszałeś kiedyś o takim czymś że patrzysz na kartkę ogólnie a potem wszystko to odtwarzasz w głowie? Jestem na prawie i chciałbym się uczyć szybciej. Nie jest to belesrystyka tylko rycie np Skład sądu najwyższego itp. Tego sie nie opowiada tylko powtarza aby powtórzyć bez pomyłki. Masz jakieś techniki na takie coś? Pamięć foto – proste wskazówki aby przynajmniej troche podziałało. hmm?
Pozdro,
LUK

Hej,
słyszałem, że coś takiego istnieje, ale nie widziałem tego na żywo.

Otóż moja wychowawczyni z podstawówki opowiadała o koleżance, która miała właśnie „pamięć fotograficzną”. Polegało to na tym, że dziewczyna patrzyła się na kartkę, a w szkole w trakcie odpowiedzi mówiła słowo w słowo to, co było na kartce napisane. Ale żeby cokolwiek z tak zapamiętaną wiedzą zrobić (jakoś to przetworzyć, powiedzieć własnymi słowami lub wyciągnąć jakieś wnioski) – nie potrafiła.

Moim zdaniem podstawą, by zabrać się w ogóle za zapamiętywanie fotograficzne, jest maksymalne poszerzenie pola widzenia. Jeśli masz wąskie pole widzenia, wówczas wąski będzie „zakres fotografowania”. Tego nie zrobisz w trymiga. Jeśli już poszerzysz pole widzenia, wówczas ćwiczysz z tablicami Schultza – rzut oka i odtworzenie na kartce obok. Najpierw zaczynasz od rozmiaru 3×3, potem podnosisz poprzeczkę.

Według mnie, ciężko pamięcią fotograficzną zapamiętywać strony tekstu, zazwyczaj zapisanego drobnym drukiem. Lepiej do tego nadają się mapy myśli. Na blogu o tym chyba jeszcze nic nie ma z tej racji, że trzeba ręcznie materiały przygotować. Do zapamiętywania polecam opisywane przez mnie łańcuchowe metody zapamiętywania.

Jak widzisz, na szybkiego niestety się nie da. Połączenia między neuronami muszą powstać. Nie jest to kwestia pstryknięcia palcami, ale wyćwiczenia organizmu.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS

Obrazkowe zakładki liczbowe są bardzo fajną alternatywą dla fonetycznego alfabetu cyfrowego.

Metoda polega na tym, że wykorzystujemy podobieństwo kształtów cyfr do konkretnych przedmiotów (lub ich fragmentów) i do dalszego zapamiętywania wykorzystujemy właśnie te przedmioty. Ponieważ cyfry zastępowane są konkretnymi przedmiotami, nie ma niebezpieczeństwa, że będzie trzeba zapamiętać jakiś rzeczownik abstrakcyjny (czyli nazwy nie będące określeniem przedmiotów), co jest ewidentną zaletą dla początkujących. Wadą systemu jest kodowanie 1 pojęcie – 1 cyfra (w cyfrowym alfabecie 1 pojęcie mogło kodować klika cyfr). pokaż cały wpis…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Dodaj do ulubionych
  • RSS